WegeMaluch.pl

FB TW G+ Zarejestruj Rejestacja / Login

Artykuły

Bieganie z psem od A do Z cz.4

bieganie8Metodą obserwacji - zakładamy psu szelki, bierzemy psa na smyczy i ruszamy kawałek biegiem (do 500-1000m) obserwując Czy pies będzie biegł z przodu, czy z boku? Większość psiaków chwilę poskacze przy nas, natomiast po chwili zacznie wybiegać do przodu, napinać smycz lub biec przy nas podobnym tempem z jednej strony, a smycz będzie lekko zwisała w dół- to najspokojniejszy typ psiego biegacza- uważny na nas, ale wchodzący w rytm.

Tylko psy północne prawie od razu przejdą do monotonnego kłusa z przodu, prawie nie oglądając się na nas – zapinamy odpowiednią smycz i możemy przejść do marszobiegów. Jeśli psiak wpada w panikę- zaczyna szczekać, atakować nam buty, wpadać pod nogi, atakować przechodniów itp. dajemy mu chwilą obserwacji i przerywamy bieg. Z takim psiakiem czeka nas więcej nauki.

bieganie8Metodą obserwacji - zakładamy psu szelki, bierzemy psa na smyczy i ruszamy kawałek biegiem (do 500-1000m) obserwując Czy pies będzie biegł z przodu, czy z boku? Większość psiaków chwilę poskacze przy nas, natomiast po chwili zacznie wybiegać do przodu, napinać smycz lub biec przy nas podobnym tempem z jednej strony, a smycz będzie lekko zwisała w dół- to najspokojniejszy typ psiego biegacza- uważny na nas, ale wchodzący w rytm.

Tylko psy północne prawie od razu przejdą do monotonnego kłusa z przodu, prawie nie oglądając się na nas – zapinamy odpowiednią smycz i możemy przejść do marszobiegów. Jeśli psiak wpada w panikę- zaczyna szczekać, atakować nam buty, wpadać pod nogi, atakować przechodniów itp. dajemy mu chwilą obserwacji i przerywamy bieg. Z takim psiakiem czeka nas więcej nauki.

podstawowe komendy

Podstawowe komendy:

a. Równaj/noga rownaj

Aby pies biegał koło nogi musi być wcześniej nauczony chodzenia koło nogi, najlepiej na luźnej smyczy, na komendę. Pomoże w tym podstawowe szkolenie zwłaszcza jeśli podczas szkolenia pies uczony jest trzymania się koło nogi sam, na luźnej smyczy.

Niektóre szkolenia uczą psa chodzenia przy nodze przez korekty- czyli szarpanie obroża, łańcuszkiem lub kolczatką w szyję – nie przyda się to bardzo podczas biegania, bowiem wtedy zamiast biegać tylko trenowalibyśmy biceps kosztem psiej szyi.

Jeśli pies umie chodzić przy nodze, możemy po haśle zacząć ruszać powolnym biegiem, truchcikiem pokazując mu, że o to chodzi- chwaląc i co jakiś czas nagradzając. Trochę podobnie jak podczas wystawiania psa, tylko znów bez podduszania smyczą do góry.

Najprościej jest zacząć od takich dystansów, na których pies sobie dobrze radzi- po 5-20m i przejście do marszu. Jeśli psiak się rozpędza- nie pędzimy za nim, tylko przeciwnie zwalniamy. Można też skręcać w lewo, by pies nauczył się pilnować i nas nie wyprzedzać. Stopniowo przedłużając dystans pokazujemy psiakowi, o co chodzi w tej nowej zabawie. Cierpliwie, bo dla psa to nowość!

Jeśli nasz pies w ogóle nie umie iść przy nodze oraz wtedy, gdy nie potrzebujemy, by pies biegał przy nodze – najprościej będzie dać mu możliwość lekkiego ciągnięcia, ale w wygodnych szelkach (szelki równomiernie rozkładają nacisk na klatkę piersiową, sprawiając, że napięcia nie sprawiają dyskomfortu). Tak w szelkach pies może ciągnąć, może nam nawet pomagać w bieganiu – o ile zapniemy szeroką smycz przepinaną (taką z kilkoma kółkami) wkoło bioder. Trzymanie smyczy w rękach jest niezwykle niewygodne i moim zdaniem na dłuższą metę uniemożliwia rytmiczny bieg.

Chodzenie przy nodze jednak może przydać się zawsze- podczas mijania ludzi, innych psów, mijaniu płotów ze szczekającymi psami, przejściach przez ulicę, a także podczas biegu po śliskim, po górach, zbiegania w dół. Łatwiej jest psu zrozumieć, że w określonych okolicznościach ma się skupić na jasnej informacji- chodzeniu przy nodze tysiącu zakazów, że ma „nie wąchać ludzi, nie witać z psami, nie zaczepiać dzieci, nie gonić ptaków itp.”.

biegaj9b.  Biegaj/wolny

Komenda oznaczająca „koniec zadań” i czas dla psa. Nawet najgrzeczniej biegnącego psa trzeba czasem „zwolnić”, by mógł załatwić swoje potrzeby- nie tylko fizjologiczne, ale tez powęszyć, odpocząć, wykąpać się. Jeśli chcemy uniknąć sytuacji, że pies zatrzymuje nas i szarpie – sami aranżujmy zatrzymania ZANIM pies będzie musiał. Jeśli to my dajemy wybrane hasło, zbiegamy w bok, na trawę, zatrzymujemy się i dajemy psu czas- stopniowo będzie on potrafił biec coraz dłużej czekając na hasło od nas. Im gorszą kondycję ma pies, mniej lubi bieganie tym odcinki „dla psa” powinny być dłuższe (jeśli chcemy psa nauczyć biegania, a nie zniechęcić). Może to być nawet 100m biegu na 100m człapania i węszenia. Pamiętajcie również, że dla psa są miejsca ważne i ważniejsze- są takie słupy, trawniki na których każdy pies zostawia swoją informacje i wielki faux-pas byłoby przebiegnięcie koło tego miejsca.

c. Powoli

Najprostszy sposób na naukę takiej komendy jest mówienie jej tuż przed tym, jak zwalniamy. Pamiętamy, ze pies nie rozumie znaczenia słów, dopóki nie połączy ich z jakimiś konsekwencjami. Mówimy więc „powoli” 50m przed pasami i o tym haśle stawiamy większy opór na smyczy psu biegnącemu w szelkach z przodu, a psa biegnącego z boku chwalimy za dostosowanie kroku do nas.

d.  Prawo/lewopies

Podobnie jak powoli uczymy tych komend przed wyprzedzenie działań. Czyli zanim skręcimy w prawo mówimy „prawo” itp. Przez pierwsze 50 powtórek pies nie będzie reagował, ale potem nauczy się co dzieje się po danych haśle i zacznie wyprzedzać nasze ruchy. Hasła przydają się w mieście, to spójnego omijania ludzi, latarni (nie musimy potem biec dokładnie za psem, możemy mu powiedzieć, którą stronę ma wybrać), ale także w lesie do omijania drzew. Co ciekawe nauka tych komend nie wymaga żadnych dodatkowych ćwiczeń- tylko te naturalne powtórki w biegu, szkoda więc nie skorzystać.

e. Go/naprzód

Tu też bardzo podobnie jak przy prawo-lewo. Mówimy wybrane hasło i potem ruszamy energicznie.
W przyszłości hasło przydaje się też podczas mijania psów. Aby powiedzieć psu biegnącemu z przodu, że mijamy jakiegoś psa bez kontaktu i witania z nim – można użyć wcześniej wielokrotnie wypracowanej komendy naprzód w momencie mijania. Da ona informację psu co ma robić. Oczywiście prawidłową reakcję nagradzamy chwaląc psa głosem!

f.  Do mnie/wróć/inne przywołanielatanie

Najprzyjemniejszym dla psa bieganiem jest bieg swobodny bez smyczy. Nie jest to możliwe w każdej okolicy, ani z każdym psem. Jeśli chcemy puszczać psa w trakcie biegu musimy być pewni, że na każde przywołanie natychmiast przybiegnie- nie odbiegając do innych psów, ludzi, biegaczy ani do dzikiej zwierzyny. Tu znów odsyłam do podstawowego szkolenia.

g.  Hop/góra

Z psami energicznymi, skocznymi, lekkimi przydają się proste komendy wskakiwania na coś, przeskakiwania przez przeszkody- można wtedy ze wspólnego biegu zrobić niemalże parcour , bieg z przeszkodami. Na hasło hop psiak przeskakuje betonowe kosze, barierki, wskakuje na betonowe murki. Oczywiście taki bieg dużo bardziej obciąża stawy i cały układ.

pomysły na start

Pomysły na start:
a. Wydłużanie czasu spacerów

Kondycja i mięśnie się same nie zbudują. Jeśli więc chcemy, by pies z nami biegał to musimy najpierw poprawić jego kondycję, by nie nabawił się kontuzji. Zaczynamy od określenia ile kilometrów teraz, realnie pies chodzi codziennie i w ciągu tygodnia. I staramy się te trasy co tydzień troszkę wydłużać. Przydatne są aplikacje w komórce mierzące dystans – dodatkowo motywują nas do zwiększania długości tras. Nie trzeba być biegaczem- znam panie, które w ten sposób zadbały o swoją kondycję w ciąży robiąc nawet 6-8 km dziennie. Długie spacery to okazja do kontaktu z psem, uczenia go różnych rzeczy, do zgubienia kilku kilogramów, zwiedzania nowych miejsc, do odstresowania się. Nawet nie biegających zachęcam do tego, bo niewiele psów ma tyle ruchu ile potrzebuje.

b. Dogtrekking

doktrekingJeśli nie wiesz czy Twój pies da radę, podoła wspólnym biegom, jak będzie zachowywał się na smyczy polecam zacząć od dogtrekkingów- tych zorganizowanych, zawodów (www.dogtrekking.com.pl) jak i własnych. Psa w wygodnych szelkach zapinamy smyczą do pasa i przemierzamy marszem 5-10km. Taki spacer, ale na smyczy, ale pies wspiera nas ciągnąc i w miarę możliwości idziemy energicznie. Większość psów jest w stanie zrobić bez problemów ok 10km bez wcześniejszych przygotowań. Z ludźmi bywa ciężej.

c. Nauka przywołania i podążania za nami przez zmiany kierunków
Jeśli jeszcze nie biegamy, nie maszerujemy zawsze możemy spróbować połączyć zabawę z psem z nauką. Wołamy psa i uciekamy mu jak najszybciej (jeśli nie możemy psa puścić bez smyczy- przyda się nam 10-20m linka- do asekuracji, nie do ciągnięcia psa!), można się schować za drzewo, krzew. Gdy pies do nas przybiega, znajduje nas- cieszymy się i nagradzamy go smakołykiem lub zabawą zabawką. Stopniowo utrudniamy chowając się, gdy nie widzi, dalej, uciekamy sprintem. Jeśli najpierw wołamy- uczy to psa reakcji na przywołanie. Jeśli tylko się chowamy- uczy to pilnowania się nas. Przy takiej zabawie spacer nigdy nie jest nudny, trasa spaceru nie jest nigdy ta sama, a kilka sprintów codziennie potrafi znacząco poprawić naszą kondycje i metabolizm.

d. Podbiegi z ćwiczeniami

To dobre połączenie dla psów leniuszków- wspólny szybki podbieg pod górkę i itp. seria ćwiczeń ogólnorozwojowych połączonych z zabawą z psem (ćwiczenie komend, leżenia, wspólne przeciąganie sznura, skoki przez zwalone drzewa, balansowanie na drzewach- co pies lubi). Sprawi, że pies nie będzie widział w biegnięciu „długiego, nudnego człapania” tylko wstęp do zabawy. A my też się zmęczymy.

marszobiegie. Marszobiegi

Nauczenie psa biegania odbywa się podobnie jak nas- zaczynamy od marszów i stopniowo dokładamy do niego komendy, krótkie odcinki biegów. Z treningu na trening wydłużamy czas biegu (w internecie jest dostępne wiele planów treningowych). Reszta zależy tylko od naszej wytrwałości i „braku presji” na psa. Pamiętajmy, że jak nas coś boli, źle się czujemy to nikt nas nie zmusza do biegu – jeśli wykażemy elastyczność względem psa- powoli zbuduje chęć i kondycję.

f. Jak często?

W przypadku psów nie polecam biegania częściej niż 2-3 razy w tygodniu. Po pierwsze ze względu na konieczny czas regeneracji. Po drugie dlatego, że psu cały czas potrzebne są spacery- z węszeniem, zwiedzaniem, zabawami, ćwiczeniami. Bieganie to dla psa takie „minięcie spaceru”, ponieważ pies nie obserwuje świata głównie wzrokiem, jak my, a węchem. Każdy minięty zapach to „strata”, którą musi nadrobić podczas pozostałych spacerów. No chyba, że ktoś ma codziennie 2-3h na spacery z psem. Wtedy pozostaje ostatni aspekt czyli uzależnienie od endorfin. Na tym poziomie funkcjonowanie naszych hormonów jest bardzo podobne – psu po jakimś czasie treningów pies też przeżywa „euforię biegacza”. Nie od razu, nie każdy pies odczuje radość z pierwszego czy piątego biegu- podobnie jak my- najpierw jest wysiłek, potem dopiero przychodzą endorfiny. Pies cieszy się na widok szelek, pobudza już w momencie, gdy zakładamy strój. Jednak w momencie, gdy my zachorujemy/wyjedziemy/mamy dużo pracy/ kontuzję pies nadal potrzebuje tych endorfin i nie jest w stanie sobie zracjonalizować przyczyny złego samopoczucia. My mamy kontrolę nad tym kiedy jest trening i możemy pomyśleć „aha, nie biegam to mam gorszy humor, zrekompensuje to sobie dobrą kawą”. Psa zaś będzie nosić. Może zacząć być nieznośny, zaczepny, niesforny. Jeśli przyzwyczaimy psa do tego, że tylko wysiłek fizyczny zaspokaja jego potrzeby- będzie nam trudno w czasie przerw. Dlatego od początku warto inwestować też w zmęczenie intelektualne- tropienie, ćwiczenia, zadania – wszystko, co wymaga szerokopojętego wysiłku od psa- także intelektualnego.

potrezbny sprzęt

Potrzebny sprzęt

a.  Wygodne szelkiszelki

To jak wygodne obuwie dla biegacza. Jeśli nie biegasz w szpilkach- nie karz psu biegać w kolczatce, czy obroży o ile nie macie identycznego tempa i luźnej smyczy cały czas. Przecież brak zmian dystansu między dwoma biegaczami jest niemalże niemożliwy. Wygodne szelki to takie, które rozkładają ciężar napięcia na klatkę piersiową, typu Guard. Polecam szelki firm Ferplast, ManMat, Hifica. W sklepach zoologicznych stacjonarnych niestety zwykle są najbardziej niewygodne szelki – takie zapinane klamerką na grzbiecie. Na krótkie dystanse, dla mało ciągnących psów mogą być, ale każde mocniejsze napięcie smyczy powoduje podjeżdżanie szelek pod krtań i ocieranie za łokciami.

b. Smycz 3-5m (nie automatyczna!), przepinana lub z amortyzacją.

Najzwyklejsza smycz przepinana z dwoma karabińczykami i kilkoma kółkami w środku ma taki układ, w którym można ją zapiąć wkoło pasa dość szczupłej osoby. Zostaje jeszcze ok 1,5 m smyczy – akurat, by pies miał trochę swobody. Warto przymierzyć w sklepie. Unikniemy trzymania smyczy w ręce. Smycze z amortyzacją (kawałek gumy wszytej w smycz) redukują szarpnięcia, ale też uczą psa, że można się wyrywać szarpać i nie ma jasnej granicy kiedy „nie da się dalej”. Więc jeśli mijamy psy, dzieci i chcemy mieć kontrolę nas psem- smycz zwykła nam to zapewni. Jeśli jest dużo przestrzeni, a pies nie może być puszczony- smycz z amortyzacją da mu więcej swobody. Jeśli uczymy psa biegania luzem przy nas, sprawdzamy jak będzie biegł bez smyczy, a jest posłuszny i spokojny- można użyć nawet 5m linki trzymanej w ręce tylko jako asekuracji do sprawdzenia reakcji psa na komendy głosem.

c. Pas do biegania/ dogtrekkingudokterking2

Nie jest konieczny, ale na dłuższych dystansach się przydaje. Należy uważać, by był położony nisko, ma biodrach, nie w talii, by uniknąć urazów kręgosłupa. Szarpnięcia amortyzujemy napinaniem mięśni brzucha i miednicy jak przy prawidłowych pompkach, nie pozwalamy na wygięcie kręgosłupa.

d. Woreczki na kupy

Standardowo zawsze sprzątamy po psie. Pies podczas biegania robi ok 2x więcej kup, więc warto się uzbroić. Dla zaawansowanych polecam zabawę w „zgarnij kupę i nie strać czasu” czyli czekamy aż pies zrobi, sprzątamy i wykonujemy takie przyspieszenie do kosza, by nie spadła nam średnia prędkość  .

e. Woda (przenośna miska)woda

Zależnie od dystansu- jeśli sami bierzemy wodę, to i dla psa. Są miski zrobione z materiału, nie ważą nic i nie przeszkadzają. Można też ułożyć trasę tak, by przebiegała przez kanałek, stawik i dać się psu napić i wykąpać w trakcie biegu. Pamiętajmy, że psy nie mają porów na ciele- nie oddają ciepła ciałem, tylko przez pysk. Dlatego wiele psów będzie chciało się zanurzyć w wodzie, by zwiększyć oddawanie ciepła. O ile nie mamy informacji o tym, że ta woda jest itp. ze ściekami- dobrze jest psu na to pozwolić. Z powodu termoregulacji też nie wolno biegać (ani chodzić) z psem w wąskim kagańcu nylonowym- w przypadku psów agresywnych musi to być szeroki kaganiec fizjologiczny, np. firmy Chopo.

Dlatego też nie biegamy z psem w upały.

Zimą i latem uwaga na opuszki łap psa. Biegając po asfalcie mogą się one odparzyć. Zimą zaś uszkadza je szczególnie sól sypana na chodnikach- wtedy podczas rozgrzewki smarujemy dość obficie łapy od dołu wazeliną białą- zapobiega to też robieniu się kulek ze śniegu między palcami.

uzupełnienie treningu

Układ i uzupełnienie treningu

a. Rozgrzewka

Pies musi mieć pusty żołądek, nie biegniemy z psem po posiłki. Na rozgrzewkę kilka odcinków truchtu nim ruszymy pełnym tempem, marsz. Ciężko psa namówić, by rozgrzał stawy, ale możemy go do tego „sprowokować” smakołykiem ( bardzo mała ilość czegoś wyjątkowego itp. mielonego mięsa, parówki) , za którym będzie podążał robiąc- kółka wokół własnej osi, ukłony, slalom między naszymi nogami, przechodził nad naszą wystawioną nogą.
Rozgrzewkę można też zrobić w domu korzystając z ludzkiego sprzętu- piłek gimnastycznych, bosu. Psi sport wspaniale się rozwija, organizowane są kursy weekendowe, pokazy pracy z psami na piłkach – rozwijają one mięśnie głębokie, równowagę, samokontrolę. Są wspaniałym uzupełnieniem treningu biegowego.
Po rozgrzewce mam zasadę- siku, kupa, węszenie i dopiero ruszamy. Unika to wielu zatrzymań po drodze.

b. Przerwa

Przerwy w trakcie są ważne- na potrzeby, na kąpiel, tarzanie, jeśli pies chce pozwólmy mu poleżeć, w przerwach dłuższego biegu (dłuższy to taki, który nie powtarzał się 1-3 razy w tygodniu przez ostatni miesiąc) nie rzucamy nic psu, dajemy mu się napić.

c. Po treninguwoda2

Po treningu pies potrzebuje się schłodzić- w ziemi, na trawie, w wodzie, leżąc w lekkim przeciągu (nie zamykajmy go latem w cieplejszym mieszkaniu bez przewiewu). Nie wyrzucamy oczywiście też psa na mróz, chyba, ze jest psem północnym i woli nawet spać na śniegu, gdy ma do dyspozycji też dom.
Po ok 30 minutach, gdy pies nie zieje, oddycha spokojnie podajemy wartościowy posiłek – czyli karmę nie dostępną w supermarketach (Acana, Orijen, Josera, Olivier’s, Lukullus, Bosch itp.) lub mięso z dodatkami. Odżywianie psa biegacza jest tak samo ważne jak nas- karmy dostępne w supermarketach zawierają gównie odpadki, wypełniacze, zboża zamiast pełnowartościowego mięsa i warzyw. Pies- w przeciwieństwie do nas- jest padlinożercą i potrzebuje mięsa, ale też dostępne na rynku dobre karmy wegetariańskie – i tak są lepsze niż te z supermarketu czy psi makaron.

podsumowanie

Podsumowanie:

bieganie10
Plusy biegania z psem:

• Mamy kompana, pies jest zmęczony, zaoszczędzamy czas dla rodziny, innych rozrywek.
• Możemy dotrzeć z psem do miejsc bardziej oddalonych, w których można puścić psa.
• Doskonałe uzupełnienia dla psiego sportowca oraz podczas pracy nad zmianą zachowań psa.
• Okazja do ćwiczeń i nauki, wspólny bieg łączy, buduje więź, poprawia relację ( o ile pies nie jest szarpany na obroży)
• Więcej pretekstów do biegania.

Minusy:

• Nie każdemu psu to będzie służyło, nerwowe, szczekliwe, zestresowane psy nie czujące się dobrze w mieście będą biegły szczekając na każdego po drodze- może to nawet znacznie pogorszyć zachowanie psa.
• Do czego pies przywyknie to potem musimy mu zapewniać, a psia kondycja bardzo szybko się poprawia.
• Niewiele psów będzie z nami biegało > 15km na raz.
• Uwzględniając potrzeby psa rezygnujemy z pewnych celów, osiągów (za to znacznie poprawiają się, gdy potem pójdziemy na trening bez psa!)
• Aby pies na tym korzystał konieczna jest nauka, odpowiedni sprzęt.

Teraz już niewiele jest rzeczy, których nie wiecie o bieganiu z psem. Zatem świadomie, rozsądnie dzieła. Do zobaczenia na trasie!


Dla wegemaluch.pl Agnieszka Kaniewska, trenerka psów w szkole DOGadajcie się. Wiele lat sama
prowadziła zajęcia edukacyjne z udziałem psów w przedszkolach i szkołach. Promuje wiedzę prowadzącą do zrozumienia i wyszkolenia psów spokojnych, szczęśliwych i bezpiecznych dla otoczenia. Właścicielka trzech psów.







Cieszymy się, że tu trafiłaś / trafiłeś.

Prowadzimy prace nad przygotowaniem wersji mobilnej portalu wegemaluch.pl

Ta wersja platformy mobilnej jest w fazie testów! Prosimy o cierpliwość! (niektóre funkcje mogą nie działać w tej chwili)

 

Wegemaluch.pl Udostępnia materiały na licencji CC BY-NC-ND 4.0 Międzynarodowe. Materiały nieoznaczone CC BY-NC-ND 4.0 - Copyright by WegeMaluch.pl & MagYa 2011-2014. All rights reserved.

Wróć na górę

O Wegemaluch    O Nas    Regulaminy    Polityka Prywatności    Reklama    Promocja    Patronat    Admin    Kontakt    Faq    RSS    Toolbar

coffe Jesteś pewny by przełączyć w wersję dla komputerów stacjonarnych PC?